*Co się zaś tknie konwersacyjej z naszemi Polakami, tu już miłością moją ojcowską proszę was, dla Pana Boga, który stworzył niebo i ziemię, rozkazuję i zaklinam was pod moim ojcowskim błogosławieństwem, abyście sobie jako najostrożniej postępowali, i Pana Boga o to proszę i prosić będę, aby jako na[j]mniej Polaków było, gdzie wy będziecie stać* [mieszkać]*, bo po prostu nasi radzi się z sobą wadzą* [kłócą się] i na drugiego radzi podusczają [napuszczają]*, nowinki sieją jeden o drugim, jeden drugiemu ledaczego* [wszystkiego] *zajrzy* [zazdrości]*, jeden drugiego psuje złym przykładem, złymi obyczajami, na złe rzeczy namawiają, radzi podusczają na starszych, na utraty niepotrzebne. Rzadki z nich czym się tam dobrym bawi. Widzimy też, że sroga ich rzecz, co cielętami przyjeżdżają do cudzej ziemie, wyjeżdżają zaś wołami do ojczyzny swojej. A tego mową swoją polską wielkim są impedimentem* [utrudnieniem] do uczenia się języków.